Make your own free website on Tripod.com



Mapa witryny


Stanisław Ciesielski

Pierwsi imamowie



   Zwycięskie dla Rosji zakończenie prowadzonych w latach 1826-1829 wojen z Turcją i Persją oraz opanowanie tych rejonów Dagestanu, które wcześnie nie ukorzyły się przed imperium, uświadomiło góralom potęgę caratu i utwierdziło przekonanie, iż jedyną drogą w sprzeciwie wobec dalszej ekspansji rosyjskiej było zjednoczenie sił. Militarne i ekonomiczne poczynania Rosjan wbrew ich zamiarom sprzyjały stopniowej konsolidacji rodzimej ludności a jej platformą stał się islam. Polityka Rosji, nacechowana wrogością wobec islamu, godziła w konsekwencji w tożsamość ludów północnokaukaskich. Ci miejscowi władcy, którzy wystąpili przeciw Rosji zostali wygnani. Ci, którzy przyjęli warunki Rosjan, utracili znaczną część swoich prerogatyw, a podległa im ludność przekonywała się, że podporządkowanie Rosjanom wpędzało w konfliktu z rodzimymi zasadami życia społecznego, co z kolei pozbawiało owych lokalnych władców moralnego przywództwa. Powstawało w konsekwencji pole dla idei i ruchu zarazem antykolonialnego i odradzającego prawdziwe zasady moralno-religijne. Pole to wypełnił sufizm. W tych warunkach tarikat szybko nabierał zabarwienia politycznego, sprzyjając wysuwaniu się na plan pierwszy idei hazawatu.
   W końcu 1829 r. doszło do wyboru pierwszego imama Dagestanu. Został nim Gazi Mahomed ibi Ismail al-Dzimrawi al-Dagistani (w rosyjskich źródłach występujący jako Kazi-Mułła). Urodził się na początku lat 90. XIX w. w aule Gimry. Dokładna data jego narodzin nie jest znana, wiadomo natomiast, że był nieco starszy od bardziej znanego Szamila. Największy wpływ na edukację Gazi Mahomeda miał kadi aułu Gimry - Said al-Charakani. Ten ostatni był jednym z inicjatorów buntu w 1819 r., ale później uznał konieczność porozumienia z Rosjanami i sprzeciwiał się poczynaniom bractwa nakszbandija, czyniąc mu zarzuty z tytułu wprowadzania szariatu w miejsce adatu. Miało to w niedalekiej przyszłości doprowadzić do konfliktu między nim a Gazi Mahomedem.
   Gazi znlazł się jednak w szeregach bractwa i pod wpływami ideowymi Muhammada al-Jaragi, które w zasadniczym stopniu ukształtowały jego postawę. Szczegóły poczynań Gazi Mahomeda do 1829 r. nie są dokładnie znane. Wiadomo jednak, że już w 1827 r. jego nauki cieszyły się znaczną popularnością, posiadał też własnych uczniów. Muridzi z Gimry odróżniali się od innych górali czarnymi sztandarami i brakiem jakiegokolwiek śladu złota albo srebra na ubraniach i broni. Ich pierwszym sukcesem było podporządkowanie sobie aułu Andee, na którego mieszkańcach wywarli tak głębokie wrażenie, że ci poddali się bez walki. W 1829 r. Gazi dysponował już poparciem części Awarów, Kumyków, mieszkańców Kunbuta i innych ludów Dagestanu. Ten szybki wzrost autorytetu i możliwości działania skłaniał Gazi Mahomeda do zmiany postawy. O ile początkowo był rzecznikiem biernego oporu wobec Rosjan, to w końcu lat 20. przeszedł na pozycje walki o wprowadzenie szariatu choćby i przy użyciu siły. Na tej płaszczyźnie pragnął zjednoczyć górali do odparcia nacisku Rosjan.
   W 1829 r. Gazi odbył podróż po Dagestanie, wygłaszając serię płomiennych kazań i wreszcie ogłaszając się imamem. Część przywódców nakszbandija z Said Dżamalem al-Dinem była jednak przeciwna poczynaniom, które proponował nowy imam. Ten odwołał się zatem do autorytetu Muhammada al-Jaragi, który udzielił mu poparcia. Początkowo Gazi zamierzał zwalczać przede wszystkim z miejscowymi odstępcami sprzeniewierzającymi się szariatowi. Podjął działania skierowane przeciw aułom uległym wobec Rosjan. Z błogosławieństwem al-Jaragi jako zasadniczym atutem Gazi ze swymi stronnikami odwiedzał kolejne osady wzywając je do zrzucenia przywództwa odstępców od prawdziwej wiary, do przywrócenia w codziennym życiu zasad koranicznych. Gdy napotykał opór, nie cofał się przed stosowaniem siły. Nie zawahał się nawet przed zburzeniem domu swego nauczyciela Saida al-Charakani. Rosyjskich kolonistów w okolicy, gdzie początkowo działali muridzi, było niewielu: wojskowe warownie znajdowały się głównie na równinach na północy, w okolicach Groznego i Mozdoku, a w rejonie narodzin ruchu proces kolonizacji dopiero się zaczynał. Starcie muridów z Rosjanami było jednak nieuniknione i pozostawało tylko kwestią czasu.
   Wiosną 1830 r. Gazi podjął próbę podporządkowania sobie chanatu awarskiego, będącego w Dagestanie istotnym czynnikiem struktury feudalnej, a przy tym współpracującego z Rosjanami. Na wezwanie do przyłączenia się do ruchu sprawująca władzę w imieniu małoletniego syna Pachu-Bike nie udzieliła jednak pozytywnej odpowiedzi. Wobec tego Gazi obległ siedzibę chana Chunzach, ale w końcu lutego 1830 r. został pobity. Nie powstrzymało go to jednak w dążeniu do realizacji ambitnych planów, a polityka Rosjan sprzyjała jego zamysłom. Zajęcie przez wojska carskie Czartałachu w marcu 1830 r. zwróciło niemal cały Dagestan przeciw Rosjanom.
   Głównodowodzący na Kaukazie gen. Iwan Paskiewicz, nie mając jasnego obrazu wydarzeń, początkowo nie podejmował zdecydowanych działań. Wysłał do Dagestanu majora Iwana Korganowa, który na miejscu miał zapoznać się z sytuacją i zaproponować odpowiednie przedsięwzięcia. Ten jednak nieopatrznie wdał się w lokalne intrygi awarskie, przyczyniając się tylko do jeszcze większego skomplikowania stosunków. Rosjanie nie mogli zdecydować się na wybór jasnej linii postępowania: z jednej strony próbowali podjąć rozmowy z Gazi Mahomedem, a z drugiej planowali jego ujęcie, aż wreszcie Paskiewicz zdecydował się rozstrzygnąć kwestię tradycyjnym sposobem. W końcu maja 1830 r. do aułu Gimry podeszła dowodzona przez gen. Romana F. Rozena ekspedycja karna w sile 6 tys. żołnierzy z 23 armatami i 6 moździerzami. Rozen uznał jednak swoje siły za niewystarczające do podjęcia szturmu i zadowolił się rabowaniem bydła miejscowej ludności, licząc, że w ten sposób zmusi ją do uległości. Kampania ta nie przyniosła wyników wojskowych i politycznych, spowodowała natomiast poważne straty materialne ludności.
   Od maja do grudnia 1830 r. liczne oddziały górali, uznające zwierzchnictwo Gazi Mohameda, podejmowały wyprawy z gór w doliny i ścierały się z Rosjanami. Poważne znaczenie dla rozwoju ruchu wyzwoleńczego miało otwarte wezwanie Muhammeda al-Jaragi do świętej wojny z Rosjanami we wrześniu 1830 r. Wpływy Gazi rozszerzały się, obejmując także Czeczenię. Poparli go tam przywódcy poprzedniego powstania: Awko i Bejbułat Tamijew. Wysłannik Gazi Mohameda - Abdallach al-Aszalti łatwo mobilizował w Czeczenii bojowników do oddziałów murydów, a wrześniowa wizyta samego imama jeszcze ugruntowała jego wpływy i autorytet.
Wiosną 1831 r. wojska górali umocniły swe pozycje obronne, a ataki rosyjskie w rejonie Agacz-Kale Ałty-Bujun nie przyniosły powodzenia. Powstańcom sprzyjały wydarzenia na ziemiach polskich. Władze carskie przerzuciły do Królestwa Polskiego część wojsk z Kaukazu. Pospieszył tam również gen. Paskiewicz, zakazując podległym oficerom pozostawionym na Kaukazie podejmowania działa ofensywnych. Bierność Rosjan nie uszła uwagi Gazi Mahomeda. W Dagestanie podjął serię pomyślnych ataków na mniejsze oddziały rosyjskie, zaś Abdallach al-Aszalti w Czeczenii - wykorzystując gwałtowny wzrost niechęci do Rosjan spowodowany zniszczeniem przez nich zimą ponad 30 aułów czeczeńskich - zgromadził poważne siły, na czele których w czerwcu 1831 r. postanowił zaatakować twierdzę Wniezapnaja. Nie mając artylerii, nie zdołał wprawdzie fortu zdobyć, ale jego obrońcy poczuli się zmuszeni posłać po pomoc do Groznego. Nadciągające oddziały rosyjskie w sile 2,5 tys. ludzi muzułmanie atakowali wykorzystując leśne pułapki i przeszkody terenowe. W mrocznym świecie bukowych lasów powoli poruszająca się rosyjska kolumna, obciążona znacznym taborem, stała się stosunkowo łatwym łupem bojowników. Ponad 400 żołnierzy carskich zginęło lub odniosło rany, Czeczeńcy zdobyli nawet rosyjską armatę. Sukces ten podbudował murydów, stał się silnym impulsem do rozwoju ruchu powstańczego, bowiem ułatwił pozyskanie Karabułaków, Inguszów i Kabardyjczyków. Sukcesu tego nie przekreśliła odwetowa wyprawa rosyjska na Czumkeskent, który został zdobyty i zburzony, zresztą przy ciężkich stratach napastników. Ośmielony tymi sukcesami Gazi w sierpniu 1831 r. pokusił się o blokadę Derbentu, a tamtejszy garnizon rosyjski wezwał do kapitulacji i przejścia na islam. Wojska carskie dowodzone przez generałów Pankratiewa i Wieliaminowa bezskutecznie usiłowały dopaść główne siły imama. Ten w obliczu przeważających sił rosyjskich zdążył się wycofać, przenosząc ciężar działań na teren Iczkerii. Wstrząsem dla Rosjan był niespodziewany atak wojsk muzułmańskich na Kizlar. Zginęło w jego wyniku ponad 130 osób, powstańcy uprowadzili blisko 170 jeńców, a straty materialne oceniono na 200 tys. rubli, ale wrażenie wywołane śmiałą operacją było wielkie, upokorzenie wyprowadzonych w pole rosyjskich dowódców wyraźne, a górale uwierzyli, że mogą kusić się nawet o takie cele. Jakkolwiek w grudniu Pankratiew z powodzeniem zaatakował oddział Gazi Mahomeda broniący Agacz-Kale i zmusił go do opuszczenia fortu, ale znaczne straty poniesione przez Rosjan (96 zabitych i prawie 300 rannych) postawiły znak zapytania nad tym sukcesem. W Dagestanie zimą zapanował względny spokój, natomiast w Czeczenii Wieliaminow przeprowadził trzy ekspedycje karne, niszcząc wiele osad czeczeńskich.
    W końcu października 1831 r. nowym dowódcą korpusu kaukaskiego został baron Grigorij W.Rozen. Zapoznawszy się z nowym dla niego rejonem działania, doszedł do wniosku, że: “Trudno spacyfikować wolne i wojownicze plemiona tylko za pomocą siły. Szybciej możemy ujarzmić górali droga pokojową i za pomocą handlu” w połączeniu “z systematyczną koncentracją sił w ważnych punktach, w kadym wypadku, gdy nasze zasoby i okoliczności pozwalają, tytułem przykładu karząc plemiona najbardziej wrogo wobec nas nastawione”. Wszakże car odrzucił propozycje Rozena i nakazał mu z całą mocą uderzyć na górali. Rozen podjął zatem działania zmierzające do zdławienia ruchu powstańczego siłą, odwołując się w dużej mierze do wzorców Jermołowa. Jakkolwiek Gazi jeszcze przez pewien czas zdołał zachować inicjatywę, a śmiałymi rajdami w okolice Groznego i Czartałachu wywołał panikę wśród Rosjan, to Rozen i Wieliaminow posuwając się od południa i północy wzdłuż gruzińskiej drogi wojennej zmuszali do uległości kolejne plemiona, paląc oporne auły, niszcząc zasiewy, zabierając bydło. W połowie sierpnia 1832 r. siły rosyjskie, liczące w sumie ok. 20 tys. żołnierzy połączyły się. Do października korpus rosyjski przemierzał Czeczenię paląc auły, niszcząc pola i sady. Rosjanom udało się zdobyć główne punkty oporu powstańców. Szczególne znaczenie miało spalenie osady Geremczuk i wymordowanie jej mieszkańców przy bierności znajdujących się w pobliżu wojsk powstańczych. Nadszarpnęło to prestiż Gazi Mahomeda. Powstanie zaczęło chylić się ku upadkowi. Pod naciskiem rosyjskim kolejne auły, obawiając się losu Geremczuka, poddawały się.
    Imam zdecydował się w tych okolicznościach szukać porozumienia z Rosjanami, ci jednak - pewni już teraz ostatecznego sukcesu - odrzucili jakiekolwiek inne rozwiązanie poza kapitulacją powstańców. Jesienią 1832 r. Rozen wkroczył do Dagestanu, by ostatecznie rozbić siły powstańcze. W końcu października wojska rosyjskie dotarły pod Gimry, miejsce narodzin ruchu powstańczego, a teraz ostatni już znaczący punkt oporu wojsk imama. 29 października Gazi poległ, broniąc wraz z 50 bojownikami ostatnich umocnień. To właśnie wówczas brawurową ucieczką wsławił się Szamil, przyszły wódz ludów Północnego Kaukazu. Następnego dnia Rosjanie, nie napotykając już oporu, wkroczyli do Gimry. Byli przekonani, że wraz ze śmiercią imama opór ludów północnokaukaskich został ostatecznie złamany. Czekało ich rozczarowanie, bowiem niewiele później na arenie pojawił się nowy imam Dagestanu.
    Walka prowadzona pod zwierzchnictwem Gazi Mahomeda latach 1830-1832 - choć jej ośrodkiem był Dagestan - sprzyjała jednoczeniu się czeczeńskich wspólnot w ramach jednego organizmu. Istotną rolę w tym procesie odgrywał Bejbułat Tamijew, świadomie zmierzający do budowy takiej czeczeńskiej wspólnoty. Było to istotnym krokiem na drodze tworzenia państwowości czeczeńskiej, jakkolwiek sam Bejbułat został w 1832 r. zamordowany przez przeciwników współpracujących z Rosjanami.
Następcą Gazi Mahomeda został jeden z jego najbliższych współpracowników - Gamzat-bek (Ali Iskander-bek al-Gucali). Gamzat-bek urodził się w 1789 r. w Awarystanie. W 1826 r. przyłączył się do walki z Rosjanami. Po śmierci pierwszego imama duchowieństwo islamskie w styczniu 1833 r. wybrało go imamem Dagestanu, ale zasięg jego władzy był początkowo daleko mniejszy niż Gazi Mahomeda. Jego zwierzchnictwo uznały tylko Gocatl, Aszalty, Gimry, Tiletl i Moczoch. Trzeba było wielkich wysiłków imama i jego stronników by podporządkować sobie inne społeczności. I znów, podobnie jak czynili Mansur i Gazi, uciekano się i do perswazji, i do siły. W efekcie do jesieni 1833 r. władza nowego imama umocniona została na tyle, by mógł on stać się źródłem obaw ze strony Rosjan. Gamzat-bek gotów był ułożyć się z Rosjanami pod warunkiem wszelako, że ci nie sprzeciwialiby się panowaniu szariatu. Z rosyjskiego punktu widzenia było to oczywiście nie do przyjęcia, toteż propozycja porozumienia na tej płaszczyźnie została stanowczo odrzucona. Rosjanie próbowali za to wykorzystać wpływy na dworze chana awarskiego i doprowadzić do schwytania imama i wydania go władzom carskim. Tymczasem Gamzat-bek jesienią 1833 r. opanował terytoria sąsiadujące z Awarystanem, a latem następnego roku wkroczył do tego kraju i zajął Chunzach. Zawarto wówczas układ na mocy którego sprawująca tam władzę wdowa po chanie awarskim Pachu-Bike oddała Gamzatowi jako zakładników dwóch swoich synów. Gdy na dalsze rozmowy przybył ich brat, w niewyjaśnionych w pełni okolicznościach doszło do strzelaniny, w wyniku której zginęli dwaj starsi synowie Pachu-Bike i wszyscy ich towarzysze, a także brat imama i niektórzy jego współpracownicy. Sprawa ta położyła się cieniem na panowaniu Gamzat-beka, zwłaszcza że Rosjanie wykorzystali incydent propagandowo, znajdując częściowo posłuch wśród górali. Wytrzebienie domu panującego w Awarystanie miało poważne znaczenie polityczne, bowiem eliminowało istotny składnik układu sił w Dagestanie. Zniknął współpracujący z Rosjanami ośrodek władzy mogący ograniczać czy równoważyć wpływy imama, tworzący rodzaj bufora między wojowniczymi góralami, a władzami carskimi. W tym samym mniej więcej czasie zwierzchnictwo imama uznał przywódca czeczeński Taszo-Hadżi. W tej sytuacji Rosjanie podjęli przygotowania do orężnej rozprawy z Gamzat-bekiem. Nim jednak doszło do nowej wojny imam został 19 września 1834 r. zamordowany w wyniku porachunków z dynastią awarską: zabójcami kierował najmłodszy brat zabitych synów chana.
Do następstwa po nim konkurowali przede wszystkim Osman Szamil, którego wpływy lokowały się w Dagestanie, oraz nowy przywódca ruchu wyzwoleńczego w Czeczenii, utalentowany przedstawiciel islamskiego duchowieństwa Taszo-Hadżi. Taszo-Hadżi udzielał wcześniej poparcia działaniom Kazi-Mułły, a następnie Gamzat-beka i był faktycznym namiestnikiem imama w Czeczenii. Po śmierci Gamzat-beka wiele wskazywało, że właśnie on może zostać kolejnym imamem. Ostatecznie nie udało mu się tego osiągnąć, a tytuł sięgnął Szamil. Taszo-Hadżi utrzymał jednak swą pozycję lidera ruchu czeczeńskiego, w 1835 i 1836 r. skutecznie przeciwstawił się ekspedycjom rosyjskim i równocześnie budował podstawy systemu państwowego, obejmując swą władzą niemal całą Czeczenię. Tymczasem wybór Szamila otwierał zupełnie nowy etap w dziejach walki ludów północnokaukaskich o wolność.



O autorze
  
Mapa witryny
  
E-mail
  
Linki